Wstąpiłam do Nowej Lewicy!

24-09-2121  Konferencja lewica partia

Niemal dwa lata temu wystartowałam do Sejmu jako bezpartyjna kandydatka z list Lewicy we Wrocławiu. Zaufało mi wówczas ponad 14 tysięcy wyborców i wyborczyń z okręgu wrocławskiego - i to dzięki Wam zostałam posłanką na Sejm RP. Po raz kolejny chciałabym Wam za to zaufanie serdecznie podziękować!

Od tego czasu konsekwentnie starałam się być w Sejmie rzeczniczką mieszkańców naszego miasta i regionu, ale także głosem lewicy społecznej, oddolnej, skupionej wokół związków zawodowych, organizacji społecznych czy ruchów kobiecych. Do tej pory robiłam to jako bezpartyjna posłanka w klubie Lewicy - od dziś chcę to robić jako członkini nowo powoływanej poprzez połączenie SLD i Wiosny partii, czyli Nowej Lewicy.

Zdecydowałam się na dołączenie do Nowej Lewicy, do frakcji Sojuszu Lewicy Demokratycznej, po dwóch latach dobrej, owocnej współpracy zarówno Sejmie, jak i w okręgu. Podejmuję tę decyzję w chwili, gdy na lewicy dochodzi do potrzebnego i ważnego zjednoczenia - do powołania nowej partii, Nowej Lewicy. To zjednoczenie jest ważne dla lewicy, ale także dla Polski. Bo dziś Polska bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje silnej lewicy. Dziś, kiedy polska scena polityczna, zarówno po stronie rządowej, jak i znacznej części opozycji, zdominowana jest przez prawicę, kiedy kolejne partie skręcają w prawo, zarzucają "konserwatywną kotwicę", kiedy z jednej strony prawica z rządu odbiera samodzielnym matkom ulgi, z drugiej prawica z opozycji walczy ze związkami zawodowymi, jest jasne, że tylko lewica daje nadzieję na budowę sprawiedliwego, bezpiecznego, nowoczesnego państwa dobrobytu. Kiedy prawica z rządu buduje na granicy płot z drutu kolczastego, a lider prawicy z opozycji kibicuje straży granicznej łamiącej konwencję genewską, tylko silna lewica daje nadzieję na humanitarne traktowanie ludzi uciekających przed wojną i prześladowaniami. Kiedy ulicami kilkudziesięciu miast w Polsce idą młodzi ludzie alarmujący nas, polityków i polityczki, o katastrofie klimatycznej - to właśnie lewica musi być siłą, która odpowie na ich wezwanie do działania na rzecz jak najpilniejszego ograniczenia emisji, odejścia od węgla i osiągnięcia neutralności klimatycznej.

I tak jak przez ostatnie dwa lata starałam się wnosić postulaty strony społecznej do Sejmu, tak jak broniłam praw obywateli na demonstracjach czy interweniując w zakładach pracy, gdy dochodziło do nadużyć wobec pracowników - tak od dziś chcę być także głosem lewicy społecznej w strukturach partyjnych. Wierzę, że dzięki temu jej postulaty będą jeszcze bardziej słyszalne - a Nowa Lewica tym bardziej prospołeczna i propracownicza.

Polityka to sport drużynowy. Nie zostałabym dwa lata temu posłanką, gdyby nie wsparcie ludzi, którzy zaoferowali mi swoją pomoc i zaangażowanie. Dlatego też ten krok, krok wejścia do Nowej Lewicy, wykonuję nie samodzielnie, a wspólnie z grupą wspaniałych, zaangażowanych osób ze świata aktywizmu, nauki, z ruchów miejskich i organizacji kobiecych. Dziękuję Wam, że jesteście ze mną i mam nadzieję, że nasza dalsza wspólna droga będzie jeszcze bardziej satysfakcjonująca

Jak wygląda moja praca w sejmie i poza nim? zapisz się do newslettera. Zapisz się