W mediach

To jest bardzo przykre, że w państwie Solidarności związki zawodowe są tak osłabiane przez brak wsparcia, dostatecznej ochrony prawnej. Brakuje wzmocnionej Państwowej Inspekcji Pracy - mówi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, posłanka Lewicy, która interweniuje w sprawie zwolnionej pracownicy Amazona.

Byłabym za obniżeniem wieku czynnego prawa wyborczego do 16. roku życia. W mojej ocenie kompetencje młodych ludzi i świadomość wyzwań, przed jakimi stoimy, są tak wysokie, że należałoby im oddać więcej przestrzeni do faktycznego decydowania, kto stanowi w Polsce prawo - oceniła posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w pierwszym odcinku "Moja, Twoja, Nasza... Podcast".

Posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk mówiła natomiast, że Lewica domaga się od premiera i ministra zdrowia jednoznacznych deklaracji, czy jeśli dojdzie w Polsce lockdownu, będą spod niego wyłączone osoby zaszczepione.

"Czy minister Niedzielski i Mateusz Morawiecki znajdą w sobie odwagę, żeby powiedzieć: 'dość przywilejów dla osób niezaszczepionych', czy docenią odwagę i odpowiedzialność tych osób, które zdecydowały się zaszczepić" - pytała.

Nie będzie zgody na niekonstytucyjne wprowadzenie protezy stanu wyjątkowego bez wprowadzania stanu wyjątkowego - powiedziała w Graffiti Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Zdaniem posłanki Lewicy nowelizacja ustawy nadaje zbyt duże kompetencje ministrowi spraw wewnętrznych.

Mówiąc o edukacji posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zarzucała rządom PiS demontaż sytemu oświaty i politykę edukacyjnego wykluczenia. W kwestii edukacji Lewica postuluje m.in. godne wynagrodzenia dla nauczycieli, a zamiast dodatkowych lekcji religii i narodowej historii, edukację klimatyczną, wiedzę o zdrowiu, w tym zdrowiu seksualnym, a także edukację dającą umiejętności poruszania się na rynku pracy.

Nagonka, która rozpętała się ze strony władzy wobec lekarzy, sprawi, że za każdym razem, kiedy lekarz musi podejmować trudne decyzje, jego uwaga będzie zakłócana refleksją, co mu może grozić, jakie powinien wypełnić dokumenty, jak się zabezpieczyć. Może trzy razy zastanowić się, czy podjąć próbę ratowania kobiety. Ta jedna chwila zwłoki może kosztować życie pacjentki - stwierdziła Dziemianowicz-Bąk.

Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń to szefowie partii, które się połączyły, więc to oni biorą odpowiedzialność za zjednoczenie i jego efekty. Ale zgadzam się, że może być to pewien dysonans wizerunkowy. Sposobów jest wiele, a w każdym powinno chodzić o przyznanie kobietom faktycznej sprawczości. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w rozmowie z Jakubem Majmurkiem.

Posłanka Nowej Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk deklaruje, że byłaby skłonna "przyjąć do swojego domu uchodźców". Przyznaje jednak, że nie byłaby w stanie poddać ich procedurom weryfikacyjnym, deportacyjnym czy azylowym, ponieważ "to jest rolą państwa, żeby respektować Konwencję genewską". - Sprowadzanie tej sytuacji do odpowiedzialności czy działania indywidualnych osób jest absurdem - podkreśla posłanka Dziemianowicz-Bąk.

"W sprawie kryzysu migracyjnego polski rząd powinien naciskać na struktury europejskie, aby pomogły solidarnie uporać się z tym wyzwaniem” – mówi w TOK FM Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, posłanka Lewicy.

Lewica chce bezpiecznej granicy, ale bezpieczna granica to taka, na której nikt nie umiera - oświadczyła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Zdaniem posłanki Nowej Lewicy "nie ma takiego muru, nie ma takich zasieków, które zniechęcą ludzi uciekających przed wojną, przed prześladowaniami, przed biedą do tego, żeby próbować przekroczyć, nawet nielegalnie, granicę"

Frakcja SLD w Nowej Lewicy ma w swoich szeregach posłankę Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. - Podejmuję tę decyzję w chwili, gdy na lewicy dochodzi do potrzebnego i ważnego zjednoczenia - wyjaśniła.

"Oczywiście policja ma uprawnienia do stosowania środków przymusu bezpośredniego, ale to, w jaki sposób je stosuje, musi być proporcjonalne do sytuacji. Potrzebny jest cywilny nadzór nad policją." - Rozmowa z posłanką Lewicy Agnieszką Dziemianowicz-Bąk.

Miałam wrażenie, że przedstawiciele zarządu nie biorą pracowników na serio. Nie brali chyba pod uwagę, że zakład faktycznie stanie – posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk opowiada o kulisach rozmów z przedstawicielami zarządu Paroc Polska. Parlamentarzystka brała udział w negocjacjach przed strajkiem ostrzegawczym. W zeszłym tygodniu pracownicy odeszli od maszyn.

Badania pokazują, że osoby niechętne szczepieniom można przekonać tylko zdecydowanymi działaniami - podkreśliła posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Według niej trzeba jasno powiedzieć, jakie przywileje będą dla osób zaszczepionych, a jakie restrykcje dla niezaszczepionych.

Posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk powiedziała, że "żyjemy w kraju, w którym połowa obywateli zarabia mniej niż 4 tys. zł brutto". - W takich warunkach podnoszenie wynagrodzeń klasie politycznej, ministrom, posłom, parlamentarzystom, sekretarzom stanu jest po prostu nieprzyzwoite - mówiła.

Jak wygląda moja praca w sejmie i poza nim? zapisz się do newslettera. Zapisz się